Przychodzę do Was po raz kolejny, aby podzielić się moimi rezultatami nauki języka angielskiego. To podsumowanie nie będzie już tak rozbudowane jak poprzednie, bo czuję, że większość rzeczy przedstawiłam Wam już w dwóch poprzednich. Na pewno plusem, o którym Wam jeszcze nie mówiłam jest to, że jeśli brakuje Wam czasu, nie musicie przerabiać kart, które przypadają Wam na konkretny dzień. Wtedy przesuwają się one na kolejny dzień i termin ukończenia kursu automatycznie przesuwa się o jeden dzień. Jest to super opcja, z której ostatnio dość często korzystałam z powodu braku wolnego czasu. Powtórki staram się nadrabiać codziennie, bo jeśli tego nie robię, kumulują się one w ogromne ilości. To też jest pewnego rodzaju motywacja, aby codziennie siąść i przyłożyć się do nauki. Wiadomo, że nikt z nas nie lubi nadrabiać kilkudniowych zaległości, które mają czasem swoją liczbę w kilkuset powtórkach;) Extreme English Jest to kurs, który jest podzielony na dwie części - część podstawową...