"Mistrzynie kryminału obyczajowego" - nowa kolekcja w kioskach, którą zdecydowałam się zbierać. Pierwszą książką, którą z tej kolekcji przeczytałam była: "Zawsze ktoś patrzy", która najbardziej przyciągnęła mnie swoim opisem. Bailey Carpenter to detektyw w firmie prawniczej w Miami. Dostaje zlecenie wyśledzenia mężczyzny, który zwleka z płaceniem alimentów. Bailey, podejrzewając gdzie jest mężczyzna idzie pewnej nocy pod dom jego byłej dziewczyny i śledzi go z krzaków. Nagle, niespodziewanie pojawia się mężczyzna, który brutalnie gwałci Bailey. Od tej pory całe jej życie się zmienia. Zmarły ojciec Bailey miał trzy żony. Z dwóch poprzednich małżeństw miał piątkę dzieci. Z trzecią żoną spłodził Bailey i Heath'a. Wbrew pozorom, po gwałcie to nie Heath najbardziej wspiera Bailey. Jest to jej przyrodnia siostra z poprzedniego małżeństwa ojca - Claire. Claire jest matką, która samotnie wychowała swoją córkę Jade, która jest już nastolatką. Bailey bardzo...